24 października 2012

recenzja: cienie My Secrte Matt Eyeshadows

Ostatnio moją uwagę w Naturze przykuła kolorowa szafa My Secret z pięknymi, intensywnymi cieniami o matowym wykończeniu. Ja zdecydowałam się na 3 kolory - biały 501, żółty 511 i czerwony 514. Dodatkowo znalazłam ze starej serii Pearl Touch piękny fiolet (107). Zapraszam na krótką recenzję i  swatche :)


wszystkie 20 kolorów w kolekcji Matt
501
Czysta biel, na którą długo czekałam. Pigmentacja zarówno tego cienia jak i całej reszty jest fenomenalna. Idealny do wewnętrznego kącika i pod łuk, ale też jako cień bazowy lub transferowy.

511
 Intensywny ciepły żółty. Bardzo podobają mi się makijaże z żółcią szczególnie w połączeniu z fioletami lub szarościami/czernią.

514
 Zimna czerwień. Świetnie wygląda w połączeniu właśnie z tą żółcią i fioletami. Może pokombinuję z nim jako różem, bo może być ciekawie.

107 - Pearl Touch
Zimny fiolet o prełowym wykończeniu. Zdecydowanie gorzej napigmętowany niż te z serii matowej, jednak nadal nie jest źle. Pięknie się mieni, a ja jak wiadomo uwielbiam fiolety na oku i nie tylko ;)

cienie położone bez bazy...


 Pigmentacja jest świetna wszystkich cieni z tej serii. Kolory są śliczne- od intensywnych, prawie neonowych, po pastele. Opakowanie jest ok - gruby plastik, wygląda na solidne, choć trudno mi się je otwiera z długimi paznokciami. Na mojej bazie (Essence I love Stage) utrzymują się cały dzień i nie rolują się. Mogą się osypywać podczas nakładania na powiekę, najbardziej pyli żółty, moje opakowanie jest całe w żółtym pyłku, jak tym kwiatowym. Niestety kruszą się jak szalone, w kosmetyczce nie mogę ich trzymać, bo od razu jest cała brudna. Ostatnio połamały mi się w opakowaniu i przez to jeszcze dodatkowo się wszystko brudzi.  Cena jest niska, pigmentacja świetna, ale bałagan jaki powstaje i kruszenie się cieni trochę mnie do nich zniechęca...

Cena: 7,99 zł; 3g; ważne 12 mc-y

A już jutro bd makijaż wykonany tymi cieniami. 

Czy Wy macie te cienie? A może zamierzacie je kupić? 
Jakie kolory Wam się podobają?
 Lubicie matowe wykończenie w makijażu oka?


15 komentarzy:

  1. Fajne kolorki ale chyba na nic się nie skuszę, mam za duży zapas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie mam tylko paletki Sleek i chciałam uzupełnić kolekcję kolorowymi cieniami :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię matowe cienie ;) Ja jednak wolę cienie ze Sleeka ;)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne maty od Sleeka nie są dobre, przynajmniej według mnie,ale do perłowych wykończeń nie można się przyczepić, fakt. Ten fiolet od razu został porównany i wypada gorzej
      pozdrawiam :)

      Usuń
  3. miałam ale sypie i bardzo lubiłam:) pigmentacja zabójcza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardoz ladnie wygladają te kolory, takie żywe:)

    zapraszam na nowy wpis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie takich szukałam - żywych, mocnych, intensywnych :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. to na tą żółć właśnie czekałam i baardzo ją lubię :)

      Usuń
  6. Mam trzy i bardzo je polubiłam świetne są:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam chrapkę na wszystkie kolory :D haha, ale trzeba się powstrzymać i wybrać kilka najładniejszych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. tez sie skusilam na jeden, ten ostatni w 3 rzędzie. Jest moim ulubiencem ostatnio;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...