16 kwietnia 2018

recenzja: Sephora przegląd kosmetyków do pielęgnacji twarzy (żele, pianki, olejek i tonik)


Cześć Dziewczyny, ostatnio miałam okazję przetestować niektóre produkty do demakijażu, mycia oraz tonizacji skóry twarzy. Są wśród nich nowości, są ulubieńcy, ale są też rozczarowania. Oczyszczanie twarzy jest dla mnie obecnie najważniejszą kwestią w pielęgnacji, zaraz po niej znajduje się nawilżanie, a reszta jest uzupełnieniem tej podstawy.



20 stycznia 2018

denko grudniowe


Cześć Dziewczyny, z małym opóźnieniem, ale w końcu udało mi się zrobić post 'denko' z poprzedniego miesiąca, a właściwie z kilku poprzednich. Poprzednie pojawiło się na blogu we wrześniu i wtedy już myślałam, że jest tego dużo.. Cóż, teraz jest jeszcze więcej! Znajdą się tutaj produkty, o których piszę często, które co chwilę pojawiają się w denkach, ale także jest kilka nowości. Zainteresowane co się sprawdziło, a co nie? W takim razie zapraszam dalej...



22 grudnia 2017

recenzja: Glam Glow Dreamduo kuracja nocna


Cześć Dziewczyny, marka GlamGlow znana jest ze swoich masek. Maseczki, które nazywane są maskami gwiazd. Z małego domowego przedsiębiorstwa Glenn i Shannon zrobili wielki biznes, a ich produkty sprzedawane są na całym świecie. Ostatnio wyraźnie widać, że postanowili poszerzyć asortyment o innego typu produkty i wprowadzili na rynek np. kremy do twarzy czy błyszczyki. Moją uwagę przykuło DreamDuo. Z początku myślałam, że to zwykła maseczka nocna, ale w Sephorze wyprowadzono mnie z błędu i oznajmiono, że jest to kuracja. Brzmi górnolotnie... Ale rzeczywiście na opakowaniu widnieje "treatment". Cena takiego srebrnego opakowania może sugerować, że to istne cudeńko... A jak jest naprawdę?


15 września 2017

denko sierpniowe

 Cześć Dziewczyny, czas leci nieubłaganie, moje studenckie wakacje niebawem dobiegną końca, chociaż już mogę spokojnie pić ciepłą kawę z syropem otulona golfem... To, jak szybko leci czas poznaję jeszcze w jedne sposób, bo wysypujących się z pudełka pustych opakowaniach po kosmetykach. Dorzucam, dorzucam i ciągle je dorzucam, aż w końcu już się nie mieszczą i zdaję sobie sprawę, że od poprzedniego posta minęło kilka miesięcy! Dziś post z pustymi opakowaniami, czyli coś co sama chyba najbardziej lubię czytać u innych, bo nic nie daje mi lepszej gwarancji co do opinii na temat danego produktu jak właśnie post po jego całkowitym zużyciu.



26 maja 2017

Nowość! Rituals...[idealny pomysł na prezent na Dzień Matki]

 Cześć Dziewczyny, ten post w przeciwieństwie do moich pozostałych recenzji jest tworzony w miarę 'na świeżo', gdyż przeważnie piszę o jakimś produkcie, w momencie kiedy już go zużyłam, albo nawet jestem w trakcie używania kolejnego opakowania, aby mieć pewność, że moja opinia już się nie zmieni. W tym wypadku pośpiech jest jak najbardziej wskazany, bo zestawy, o których będzie mowy są edycją limitowaną i to na wyczerpaniu. A naprawdę warto się nimi zainteresować!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...