10 sierpnia 2014

recenzja: CosmoSPA olej arganowy nierafinowany

Cześć Dziewczyny, poprzedni tydzień był zakręcony i przyświecał mu permanentny brak czasu, a to wszystko przez szukanie mieszkania i kurs na prawo jazdy. Słowem wkraczam w dorosłość pełną parą ;) Dziś na blogu recenzja produktu kultowego - oleju arganowego, który jest obecnie w co drugim kosmetyku. Na czym polegają jego supermoce? Czy jest wart inwestowania ?



Opakowanie zależy od pojemności na jaką się zdecydujemy. Najmniejsza przychodzi w prostej małej butelce z ciemnego brązowego szkła, co zapewnia ochronę kosmetyku zamkniętego w środku przed promieniami słonecznymi. Nie ma specjalnej nakładki, która ułatwiłaby nam dozowanie olejku, więc łatwo o rozlanie zbyt dużej ilości  i zmarnowanie go. Etykieta jest papierowa i niestety szybko się brudzi przez spływający po niej olejek i wygląda to nieestetycznie.


Konsystencja jest oleista (odkrycie...), ale dość płynna. Dzięki temu do aplikacji na twarz potrzeba naprawdę niewielkiej ilości olejku i daje się go łatwo rozprowadzić po całej powierzchni skóry. Dużo korzysta na tym wydajność. Ta pojemność powinna starczyć na 1,5 - 2 miesiące regularnego stosowania na twarz. Kolor jest lekko żółtawy, ale nie brudzi pościeli czy ubrań. Zapach jest bardzo specyficzny, ale po tym rozpoznaję autentyczność tego oleju (znam ten zapach z podróży do Maroka - "źródła oleju arganowego" - i szybko nie da się tego zapomnieć). Wąchanie go to dość nieprzyjemne doznanie - jakby ktoś do butelki upchnął kozy, które w marokańskich rejonach można spotkać na drzewach. Mi na dłuższą metę nie przeszkadza, nie jest drażniący, ale nie każdy będzie mógł przez to przebrnąć, tym bardziej nakładając codziennie na twarz.


Działanie. Ten olej został uznany za cudowny produkt o magicznych działaniach odmładzających. Ciężko to stwierdzić mając 19 lat i stosując go przez miesiąc. Mogę na pewno napisać, że świetnie nawilża skórę i nadaje jej miękkości. Zalecany jest do stosowania szczególnie do skóry wrażliwej, suchej i dojrzałej. Mojej mieszanej raczej nie zapychał, ale nie wiem jak sprawdzi się na tłustej czy problematycznej. Można spróbować mieszanki tzn. dodać kilka kropli olejku z drzewa herbacianego, który działa świetnie na wszelkie zmiany trądzikowe. Pomaga na problemy naczynkowe i przebarwienia. Ja czasem nakładam go na ręce i porządnie wcieram. Korzystają na tym skórki, paznokcie i oczywiście skóra dłoni. Można także go śmiało nakładać na włosy, ale jest on niestety drogi, więc trochę szkoda. Nad składem nie ma co się rozpisywać - 100% naturalnego oleju arganowego z upraw ekologicznych posiadający certyfikat EcoCert

Cena: 5,99 zł; 10 ml; sklep internetowy CosmoSPA lub ich Allegro 

Podsumowując, za tak niską cenę otrzymujemy pojemność, która powinna nam wystarczyć na dość długi okres 2 miesięcy i jest to świetne rozwiązanie dla osób niezdecydowanych. Ma swoje wady - chodzi mi tu tylko o opakowanie, które mogłoby być bardziej dopracowane - ale do wnętrza nie mam żadnych zastrzeżeń. Długotrwałe stosowanie może dać świetne efekty - skóra zyska zdrowy blask, jednolity koloryt, a nawet zadziała przeciwzmarszczkowo, ale do tego trzeba trochę czasu i systematyczności.

Jakie jest wasze zdanie na temat olejów?
Ja powoli przerzucam się z kremów na oleje, bo są naturalne i lepiej nawilżają naskórek.
Ostatnio jednak trafiłam na świetne kosmetyki, o których dosyć głośno na blogosferze. 
Recenzje już niebawem :)
Pozdrawiam, Marta

11 komentarzy:

  1. lubię oleje, to same dobroci :) tak naprawdę każdy ma zawsze jakieś dobre właściwości :) ja katuję lniany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się je dobrze dobierze do typu skóry, bo czasem może być więcej szkody niż pożytku. Ja mam lniany do włosów, ale niespecjalnie często po niego sięgam.

      Usuń
  2. bardzo lubię używać oleje na włosy, co do twarzy to nie mogę się przekonać, ponieważ boję się wysypu niespodzianek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na blogach znajdziesz listy - przypisane odpowiednie oleje do odpowiednich typów skóry. Nawet mając skórę mieszaną lub tłustą ze skłonnością do zapychania możesz takie oleje stosować, tylko musisz dokładnie monitorować stan skóry i przetestować kilka, aby znaleźć ten idealny :)

      Usuń
  3. Uwielbiam oleje! Od jakiegoś czasu mam chęć spróbować właśnie tego arganowego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie się zapowiada. Ja narazie jestem wierna mojej marchewce ale kto wie, może się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O marchewkowym nic nie słyszałam, ale podobno z pestek malin lub truskawek są fajne.

      Usuń
  5. Ale piękne zdjęcia;) Lubię olejki, arganowego jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, jak ktoś docenia moje starania włożone w wykonanie i obrobienie zdjęć to cieszę się podwójnie :)

      Usuń
  6. Olejek arganowy u mnie najlepiej spisuje się na włosach :) Dodany do maseczek w niewielkiej ilości również sobie radzi, chociaż nie robi mi większej różnicy jaki to olejek wzbogaca glinkę. Na włosach za to już dawno nie miałam czegoś równie dobroczynnego.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...