8 marca 2016

recenzja: TOP 5 pomadki nude [swatche]

 Cześć Dziewczyny, dzisiaj postanowiłam dodać post, który musiał się w końcu pojawić, z jednego prostego powodu - usta cieliste, lub jak kto woli 'nude', to jest coś co kocham w makijażu. I kiedy mówię nude, to mam na myśli naprawdę cieliste usta (oczywiście w granicach rozsądku), na te neutralne też przyjdzie kiedyś kolei. Zebrałam produkty z różnych marek, z różnych półek cenowych i o różnych wykończeniach, ale jedno co je łączy to na pewno to, że używam je z jednakową chęcią i co najmniej kilka razy w miesiącu. Subiektywny przegląd  najlepszej piątki czas zacząć!




Do najdroższych pomadek w mojej kolekcji należą te z MAC (Cena: 86 zł; 3 g; sklepy MAC i sklep internetowy) , ale nie żałuję kupna ani jednej sztuki. Dalej idzie NYX (Cena: 34,90 zł; 8 ml; sklepy internetowe np. mintishop), aż do drogeryjnej Catrice (Cena: 16,99 zł; 3,8 g; Hebe, Natura, sklepy internetowe) i Golden Rose (Cena: 11,90 zł/10,90 zł; 4,2 g; stoiska GR i sklepy internetowe np. cocolita). MAC Fleshpot po nałożeniu na usta okazała się najjaśniejszą, przyczyniło się do tego jej bardzo dobre krycie przy moich naturalnie dosyć ciemnych ustach, za to Golden Rose najciemniejszą i przez to najnaturalniejszą.

  1.  MAC (Fleshpot) - oby dwie prezentowane tu pomadki tej firmy mają wykończenie Satin, które bez wątpienia jest moim ulubionym. Jest bardzo napigmentowana, ale jednocześnie komfortowa w noszeniu, ani za sucha, ani za kremowa. Nie wchodzi w załamania, nie podkreśla niedskonałości ust, a trzyma się godzinami.  Kolor należy do tych bardziej różowych i uważam, że idealnie nadaje się do mocnego makijażu oczu.
  2. MAC (Myth) - ta jest zdecydowanie bardziej beżowo-brzoskwiniowa od poprzedniczki, dokupiłam ją z myślą o makijażach w cieplejszych tonacjach. Równie kremowa co Fleshpot, nie mam jej nic do zarzucenia, chociaż wiadomo -  mogłaby by być tańsze.
  3. Golden Rose pomadka Velvet Matte (30) - ta propozycja jest typowo matowa i najciemniejsza ze wszystkich. Wpada w ciemny beż, ale dzięki temu nie przesadzimy z 'bladością ust', jak to może mieć miejsce przy tych z MAC. Myślę, że przez to będzie pasować większej ilości osób i będzie wyglądać naturalniej. Także jest komfortowa w noszeniu, nie wchodzi w załamania/zmarszczki, nie wysusza, a jednocześnie naprawdę długo się utrzymuje. Niestety kiedyś cały sztyft wypadł mi wewnątrz opakowania i tak straciłam czubek i miało to miejsce w przy innych sztukach, więc to jakiś błąd na większą skalę, utrata czubka boli, bo pozwala jeszcze dokładniej wyrysować kształt, ale nawet nie chcę wiedzieć co będzie jak kiedyś przypadkowo wypadnie mi całość poza domem...
  4. Catrice pomadka Ultimate Colour (240 Hey Nude...) - propozycja najlżejsza w konsystencji, zdecydowanie kremowa, ale nadal ma dobrą pigmentację, po prostu na ciemniejszych ustach sama będzie wypadać na ciemniejszą. Ma ładny nienachalny połysk, łatwo sunie po ustach, może jednak coś tam podkreślić, chociaż nie ma takiej trwałości co pozostałe chętnie po nią sięgam na co dzień.
  5. NYX pomadka kremowa Soft Matte Lip Cream (Cairo) - Cairo jest najbardziej brzoskwiniowa z prezentowanych pomadek i zdecydowanie najtrudniej są równomiernie nałożyć, niestety może podkreślać suche skórki itp., mogą także powstawać prześwity, więc potrzeba nałożyć kilka warstw, ale zasycha na  ładny, przyjazny w noszeniu mat, a aplikator pozwala w miarę dokładnie wyrysować kontur ust.

góra: | MAC (Fleshpot) | MAC (Myth) |
dół: | Golden Rose (30) | Catrice (240 Hey Nude...) | NYX (Cairo) |
Mam nadzieję, że tego typu posty przypadną Wam do gustu, bo planowałam je od dłuższego czasu i chciałabym je co jakiś czas zamieszczać na blogu. Czekam, więc na Wasze komentarze i propozycje, co chciałybyście zobaczyć jako następne.
Pozdrawiam, Marta

17 komentarzy:

  1. bardzo lubię nudziaki w różowych tonacjach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zmieniam je w zależności od reszty makijażu, teraz strasznie mi się podobają te z nutą szarości ^^

      Usuń
  2. Nie wyglądam dobrze w nudziakach na ustach :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Z prezentowanych wyżej mam tylko NYX'a, którą kupiłam trochę w ciemno i kolor jest dla mnie za ciepły, więc troszeczkę jestem tym faktem zasmucona :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kupowałam przez Internet, chociaż przejrzałam tysiące zdjęć ze swatchami, ale to nie to samo co oglądanie na żywo. Mimo to nie żałuję ;)

      Usuń
  4. Catrice chyba najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi również Catrice wpadła w oko, nie a takiego typowego matowego wykończenia dzięki czemu chyba wygląda też świeżo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie niestety nudziaki nie pasują, wyglądam wtedy jakbym jakiś trupi korektor miała na sobie.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko zależy od odcienia, mi trudno wyglądać trupio, bo jestem tak blada, że musiałabym mieć chyba białą pomadkę na sobie ;) Jednak przy mocnym oku jaśniejsze (ale nie za jasne) usta według mnie wyglądają fenomenalnie.

      Usuń
  7. Ja wyglądam komicznie w szminkach nude, ale te wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dla mnie super sprawa, nie wszystkie mi pasują, ale lubię

    OdpowiedzUsuń
  9. ładnie u Ciebie wyglądają ale ja sama na takie nudziaki jasne się nie nadaję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta pierwsze pomadka z MAC'a jest genialna! <3 Właśnie takiego nudziaka w różowej tonacji szukam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macowe pomadki są rewelacyjne ja się długo zastanawiałam, którą z tych dwóch wybrać, ale jak ktoś chce tylko jedną to chyba bardziej polecałabym właśnie tę różową Fleshpot.

      Usuń
  11. Najbardziej do gustu przypadły mi Golden Rose 30 i NYX Cairo, jednak jeszcze nie znalazłam pomadki, która idealnie podkreślałaby naturalny kolor moich ust :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nude to jest to, co lubię :) Ostatnio jednak choruję na coś w stylu trochę ciemniejszego brązu, np. MAC Velvet Teddy.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...