4 kwietnia 2014

moje zapachy

 Cześć Dziewczyny, posty z kolekcją perfum cieszą się dużym zainteresowaniem. Sama je bardzo sporadycznie przegląda, ponieważ mój gust w tej kwestii jest bardzo niezidentyfikowany, trudny do określenia, ale można chociaż podpatrzeć marki czy poczytać o jakości. Flakoników trochę mam i na ogół każdy zapach jest inny od poprzedniego, więc możliwe, że każda znajdzie tu coś dla siebie ;) Zapraszam serdecznie!






Esprit Your Life - pusta buteleczka trzymany z sentymentu, gdyż to moje pierwsze "perfumy" w życiu. Tę wodę toaletową dostałam od mamy kilka dobrych late temu. Jest bardzo uniwersalny zapach - lekko kwiatowy, owocowy, kobiecy, ale lekki. Idealnie nadaje się dla nastolatki. Nuta głowy: różowy pieprz, cząber, liczi, dojrzała śliwka. Nuta serca: płatki róż, gardenie, kwiat lotosu. Nuta bazy: piżmo, ambra, drzewo kaszmirowe. Obecnie ma inną szatę graficzną, nadal taką kolorową i młodzieżową,  takie maleństwo (15ml) kosztuje ok. 30 zł.

Christina Aguilera Inspire - to kolejny prezent z wieku nastoletniego, woda perfumowana. Już cięższa, cytrusowa, ale bardziej kwiatowa i kobieca. Flakon niespecjalnie mi się podoba, bo nakrętka jest zbyt duża i niepotrzebnie zajmuje miejsce w kosmetyczce lub zbiera kurz na toaletce. Nuty głowy: mango, cytrusy, frezja. Nuty serca: tuberoza, róża, gardenia. Nuty bazy: kwiat pomarańczy, sandałowiec, piżmo. Za 15 ml trzeba zapłacić ok. 46 zł.


Escada Desire Me - pomimo, że flakon bardzo mi się podoba (jest pozłacany, ekskluzywny i elegancki, jednocześnie trwały) to zapach już niespecjalnie. Jest dla mnie za ciężki, wręcz duszący i męczący. Może działa na innych i niewerbalnie krzyczę do nich "pragniesz mnie!", ale noszenie tej wody nie należy do najprzyjemniejszych dla mnie doznań.  Nuty głowy: czekolada, kawa, tiramisu. Nuty serca: piwonia, orchidea, wiciokrzew. Nuty bazy: mandarynka. 50 ml ml kosztuje ok. 100 zł.

Elizabeth Arden Green Tea - tę wodę perfumowaną brałam w ciemno w SP, bo zwyczajnie żal było nie brać, gdy cena z 130 zł spadła do 19,99 zł! Dla mnie jest to zapach typowo wiosenny/letni. Bardzo lekki, rześki, odświeżający. Nuty głowy: rabarbar, cytryna, pomarańcza, bergamotka. Nuty serca: zielona herbata, mięta pieprzowa, jaśmin, goździk, koper, seler, kminek. Nuty bazy: mech dębowy, piżmo, biała ambra. Flakon jest strasznie... nudny. Prezentuje się marnie, tanio i zbyt skromnie.


Burberry The Beat - ta woda perfumowana trafiła do mnie zupełnie przez przypadek, ponieważ moja mama dostała go w prezencie i z początku jej się nie podobał. Dała więc mi, a po tygodniu chciała z powrotem.  Nie ma tak! To zdecydowanie mój ulubieniec z top 3! Łączy w sobie wszystko - kobiece ciężkie zapachy przełamane cytrusami i przyprawami co dodaje mu jakby orientalizmu. Nie jest ani duszący ani męczący, idealnie do mnie pasuje. Długo go czuję na sobie. Nuty głowy: bergamotka, różowy pieprz, mandarynka. Nuty serca: białe piżmo, drzewo cedrowe, wetiweria, ambra. Nuty bazy: irys, herbata cejlońska, hiacynt, kardamon. Flakon jest ciekawy i poręczny. 30 ml kosztuje ok. 90 zł.


Chanel Coco Mademoiselle - ten zapach jest boski! Uwielbiam go ja i moja mama, dlatego od kilku lat  zawsze z nami jest. Mi się już trochę "przejadła", ale nadal jest bardzo uwodzicielska i czasem nachodzi mnie na taką "Panienkę" ochota. Jest lekko orientalna. Nuty głowy: sycylijska pomarańcza, kalabryjska bergamota. Nuty serca: róża, jaśmin. Nuty bazy: wanilia, paczula, haitańska wetyweria, białe piżmo. Bardzo długo się utrzymuje. To już jest droższa zabawa, gdyż za 50 ml musimy zapłacić ok.290 zł, ale zdecydowanie warto.

Dior J'adore - to są ulubione perfumy mojej mamy od bardzo dawna. Flakon jest piękny - nietuzinkowy i kojarzy mi się z kobietami z plemienia Padaung z Tajlandii znanymi z noszenia "wydłużających" obręczy na szyjach. W dodatku bardzo podoba mi się ich reklama. Zapach jest dla mnie ciężki do określenia. Nuty głowy: śliwka, jeżyna, mandarynka, brzoskwinia. Nuty serca: róża, orchideal, fiołek, jaśmin, magnolia champaca, bluszcz, storczyk. Nuty bazy: piżmo. drzewo amarantu. Zawiera w sobie nuty kwiatu champaca, który jest obecny w wosku YC i rzeczywiści są do siebie odrobinę podobne.


Zara Hello Kitty - wiem, że ta pozycja może się wydawać śmieszna.. Sama się nie chwalę faktem, że używam wody toaletowej z kolekcji dziecięcej z Zary, ale żal by było wam nie powiedzieć o tym, że ta woda ma naprawdę "niedziecięce" nuty. Z początku byłam przekonana, iż to zwyczajnie tańszy odpowiednik Gucci, o którym będzie już za chwilę. Kwiatowy, lekki, delikatny, bez alkoholu. Dosyć krótko się utrzymuje, ale jestem w stanie to przeboleć biorąc pod uwagę cenę - 40 zł za 50 ml - i urocze opakowanie, w końcu kto, chociaż trochę, nie lubi różu, kropeczek i tego dziwnego kotka..?


Playboy Play It Lovely... - bardzo się cieszę, że mogę mianować tę wodę ulubieńcem i dać mu srebrny medal. Jest długotrwały, kobiecy, delikatny i kwiatowy, a cena jest mała (ok. 30 zł) oraz jest ogólnodostępny. Nuty głowy: cytryna, jeżyna, gruszka. Nuty serca: orchidea, dzwonek, tuberoza. Nuty bazy: ambra, paczula, bób tonka. Mamy do wyboru jeszcze 3 inne wersje - Sexy, Spicy oraz Rock. Myślę, że każda kobieta znajdzie coś dla siebie.


Gucci Flora - jest mój ukochany, jedyny i najlepszy! Czekałam na niego 5 lat, bo było to za drogie, żebym mogła sobie sama kupić (tym bardziej jako 15-latka). Przywołuje na myśl moje zagraniczne wakacje kiedy to po raz pierwszy się z nim spotkałam. Sam flakon jest  prosty, a jednak elegancki i uroczy. Zapach jest cudowny - kwiatowy i dziewczęcy. Reklama jest również piękna - łąka pełna kwiatów, które są zamknięte w tej buteleczce. Nuty głowy: cytrusy, piwonia. Nuty serca: róża, osmantus. Nuty bazy: paczula, drewno sandałowe. W porównaniu z powyższymi pozycjami "skład" zapachowy jest krótki, ale treściwy. Jest wyrazista i długotrwała. Musicie ją chociaż raz powąchać w drogerii! 30 ml kosztuje 250 zł.

To wszystko co na dzisiaj przygotowałam.
czekam na Wasze propozycje w komentarzach ulubionych wód/perfum. 

Mogłyście teraz zorientować się w moim guście zapachowym, choć tak jak pisałam we wstępie czasem coś zupełnie odbiegającego od "normy" może mnie porwać.
Pozdrawiam serdecznie, Marta

14 komentarzy:

  1. Nie miałam żadnego z tych zapachów. Mam kilku swoich ulubieńców m.in. Davidoff cool water i chętnie do nich wracam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gucci Flora kiedyś wąchałam i faktycznie pachnie ślicznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to cieszę się, że wiesz o co mi chodzi ;)

      Usuń
  3. Twoja kolekcja robi duże wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do powstającego spisu blogów. spisiocenablogspot.com pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam większość tych zapachów i uwielbiam,zwłaszcza J'adore:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są to dosyć popularne perfumy, więc trudno chociaż paru pozycji nie znać :)

      Usuń
  6. Nie znam żadnego z tych zapachów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. chyba nie aż tak dużo, biorąc pod uwagę, że 3 są puste, a duża część na wykończeniu

      Usuń
  8. Ja akurat jestem z tych osob ktore przez całe zycie używają jednego zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...