20 lutego 2013

Zakupy lutowe

 Cześć Dziewczyny, do końca lutego zostało nam jeszcze 8 dni, ale ja już teraz wiem, że moje zakupy na ten miesiąc są skończone. Tak, obkupiłam się. Zastrzyk gotówki po urodzinach pozwolił mi na zakup kolorówki ze sklepu Cocolita.pl i w ten sposób mogłam skreślić większość pozycji z Wish Listy, bardzo długo na to czekałam i wiecie co, jak na razie jestem bardzo usatysfakcjonowana z moich kolorowych zasobów. Zapraszam :)



  1. Original Source Cytryna&Drzewo herbaciane żel pod prysznic 
  2. Original Source Czekolada&Pomarańcza żel pod prysznic - kupione w Biedronce jako zestaw za 10,99 zł ! To moje pierwsze żele tej firmy ze stałej serii i kupiłam je tylko przez tą promocję. Mają już swoją recenzję TUTAJ.
  3. Isana LE Winter Dusche Żurawina&Biała herbata żel pod prysznic - nie mogłam się oprzeć, bo pachnie świetnie i to limitowana edycja, a takie hasła na mnie działają, no i cena niska - 3,80 zł za 300 ml.
  4. Alterra peeling Pomarańcza&Cukier trzcinowy - wykończyłam swoje peelingi, więc chciałam uzupełnić braki, brałam w ciemno i chyba się trochę przejechałam. Powiedziałabym, że jest średni, a nawet kiepski, ale użyłam go dopiero 3 razy. Cena 8,99 zł za 200 ml.
  1. Isana Szampon 2w1 z odżywką - do włosów delikatnych i prostych, bez silikonów i parabenów. Mimo, że zawiera SLES to moje włosy przyjmują go dobrze, są gładkie, błyszczące i przede wszystkim czyste.
  2. CHI jedwab do włosów - prezent od znajomej. Nie przywykłam do nakładania jedwabiu, ale podobno to bardzo dobry produkt, idealny do zabezpieczania końcówek.
  3. Bourjois rozświetlający peeling do twarzy - na czym ma polegać to rozświetlenie ?! Umiarkowany peeling to twarzy, ładnie pachnie i przyjemnie się używa.
  1. Lilibe chusteczki do demakijażu - testuję kolejne i szykuję się do recenzji porównawczej. Za 25 szt dałam ok 5 zł i jest to dla mnie zbawianie po imprezach kiedy wracam o 5 nad ranem i ostatnią rzeczą jaką chce mi się robić to babrać w umywalce, a makijaż zmyć trzeba.
  2. Ziaja Bloker antyperspirant - rewelacyjny w działaniu za 7 zł, ale trochę się boję tego aluminium w składzie, dlatego używam co 2-3 dni.
  3. Isana LE Kwiat pomarańczy krem do rąk - świetny, pięknie pachnący za ok 4 zł, ale na razie używam go sporadycznie.
  4. Isana krem do rąk z 5% mocznika - czeka też na swoją kolej. Kupiony za jednym zamachem za ok 5 zł.
  1.  Essie Good to go szybkoschnący top coat - bardzo dobry, trochę drogi ( 36,99 zł), ale jak dla mnie świetny, a ja nie miałam czasu zamawić innego przez internet.
  2. Bioderma Sebium żel do twarzy - pokończyłam wszystkie inne. Wachałam się między przecenionym tym, a Effaclarem, ale tutaj plusuje pompka. Jak na razie jest fajny. 
  3. Farmona Lawendowe Ukojenie olejek do kąpieli - kupiony przy kasie w SP ( z 25 na 9 zł), już raz sobie zrobiłam kąpiel i byłam wniebowzięta, pachnie cudownie, wygląda ślicznie i wydaje się wydajny. No i piana też była, super!
  1. Sleek LE Ultra Matte V2 Darks - moje marzenie do makijażu dziennego i wieczorowego, do wszystkiego. Piękne kolory, świetna pigmentacja jak na maty. Używam jej teraz codziennie.
  2. Technic Electric Beauty Metalix paleta 12 cieni -  świetna pigmentacja 12 metalicznych cieni, kolory srebra, złota, miedzi. Bardzo podobna do jakości i wykończenia Sleeka. Do kupienia pozoastały mi pozostałe 2 wersje kolorystyczne.
  3. Sleek LE Caribbean Collection Curacao - megakolorowa paleta. Z początku miałam co do niej wątpliwości, ale nie żałuję zakupu. W pełni mnie zaspokaja z Monaco w kwestii kolorowych ceni.
  4. Sleek LE Sparkle 2 - chwycona w ostatniej chwili. Nie wiem co o niej sądzić, bo ze wszystkich paletek wypada najsłabiej i jeszcze się za nią nie zabrałam. Nadaje się jedynie do makijaży wieczorowych.
  5. Sleek Bad Girl - tester od firmy. Również czeka na wielkie wyjścia imprezowe. Dopełniła moją kolekcję.
  6. Sleek LE Avoir La Peche Collection Paraguaya - potraktowana jako paleta do makijażu dziennego dla oczu niebieskich, niektóre kolory są świetne, ale niektóre zbędne i bardzo podobne.
  1. Sleek róż Suede - tester od firmy, który mogłam sobie sama wybrać. Jeden taki róż już mam w tym odcieniu, więc myślę, że ten pójdzie do rozdania dla Was :)
  2. Sleek róż Coral - tester od firmy i na ten bardzo chciałam, kolor jest dla  mnie świetny, o wiele lepszy nić Life's Peach. Używam go teraz codziennie.
  3. Sleek Face Form zestaw do konturowania (Fair)- kupiłam ze względu na chłodny bronzer i jasnoróżowy rozświetlacz, a dodatkowo jest jeszcze róż Rose Gold. Jest to genialny produkt i myślę, że bronzera i rozświetlacza dalej szukać nie będę, a jedynie będę zmieniać kolor różu na policzkach. Prześwietny, polecam ! 46,90 zł za 20g.
  4. Sleek Pout Paint  farbka do ust Minx - bardzo mnie to zaciekawiło i skusiłam się. Nie żałuję i wybrałam odpowiedni kolor, czyli taki różany. Fajna formuła, ale trzeba się nauczyć ją obsługiwac i wyciągać to co najlepsze.
  5. Sleek Pout Paint Lava - tester od firmy w kolorze ognistej pomarańczy. Nie wiem co mam z tym zrobić, bo kolor ciężki jak dla mnie i nie wiem czy będę używać, ale plusy takie jak wyżej. Ogółem fajny produkt.
  1. Hakuro H85 pędzel do eyelinera/brwi - jak dla mnie świetny pędzel za 10,90 zł - solidny, stabilny, dobrze leży w dłoni i bardzo fajny kształt. Można nim uzyskać naprawdę precyzyjną kreskę. Chciałam mieć drugi na zmianę z Essence.
  2. Hakuro H22 pędzel do korektora i pudru wokół oczu - jak dla mnie to pędzel idealny do rozświetlacza, miękki, idealny kształtem i wielkością. 26,90 zł
  3. Eveline odżywcze serum do rzęs 3w1 - Biedronkowy zakup za ok. 10 zł. Jeszcze się za nie nie zabrałam, ale bardzo mi się podoba forma tuszu do rzęs. Raczej będzie dla mnie odżywką na noc, ale można także stosować jako bazę pod maskarę.
  4. Artdeco baza pod cienie - najlepsza jką miałam i cieszę się, że kupiłam za te 37,90 zł, bo to były dobrze wydane pieniądze. Recenzowana i porównywana i innymi TUTAJ.
  5. EOS balsam do ust (Strawberry Sorbet) - zapomniałam o nim w chwili robienia zdjęcie ;p Marzył mi się odkąd zaczęłam oglądać YT, gdzie dziewczyny z USA je miały. Jest słodki, pięknie pachnie, poręczny i odżywczy dla ust.
  6. E.L.F pędzel do ust - też pominięty na zdj. Kupiłam do tych farbek, ale porażką się okazał. Rozwalił się pierwszego dnia, podczas malowania wypadło mi dzisiaj 5 włosków, w ogóle jest luźny i niewyprofilowany. Dupa.
To na tyle.
Dużo pielęgnacji (16 szt), dużo kolorówki (14 szt).
Teraz muszę wystopować i zabrać się za zużywanie i recenzowanie ich.

Miałyście coś z tego?
Nad czymś się zastanawiacie, recenzja jakiego produktu przyda się Wam najbardziej ?
Pozdrawiam, Marta 

12 komentarzy:

  1. rzeczywiście się obkupiłaś :) teraz testuj i dziel się informacjami na temat wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no postaram się, ale nie wiem jak z czasem będzie ;)

      Usuń
  2. bloker z ziaji super i na prawdę polecam każdemu :) ale tych wszystkich nowości to Ci zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Sleek! Moje marzenie :) Bloker mam - świetny, żele w biedronce też kupiłam - 4 opakowania :D Krem Isany z mocznikiem też kupiłam. Miłość od pierwszego użycia.

    OdpowiedzUsuń
  4. chętnie bym przygarnęła większość tych produktów, szczególnie wszystkie Sleeki <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Spore zakupy, szkoda że nie pokazałaś cieni w paletkach :) czekam na swatche :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakupy kolorówkowe sa fenomenalne! Sleek <3
    A poiedz ten peeling peeling Pomarańcza&Cukier trzcinowy jest podobny do tego z edycji limitowanej z białą czekolada? Bo chciałam go kupic (również w ciemno) i sama zaczęłam się zastanawiać czy warto ryzykowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam tamtego, ale jestem w czasie testowania. Myślę, że za tydzień bd recenzja ;)

      Usuń
  7. wow;) ale się obkupiłaś:) super to na pewien czas będziesz zaspokojona:P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...