10 września 2015

Blizny potrądzikowe i przebarwienia - jak je usunąć?

Cześć Dziewczyny, moja skóra zmienia się od pewnego czasu, a co za tym idzie inne są także jej potrzeby. Dostosowałam więc do nich swoją codzienną pielęgnację, która daje mi przyzwoite efekty. Ale o tym następnym razem. Dzisiaj chciałabym się zająć problemem, który dotyczy wiele osób, w tym mnie. Omawiać będę problem blizn i przebarwień, które są rezultatem problemów trądzikowych.




Może na początek opiszę swój przypadek, co kiedyś byłoby dla mnie nie do pomyślenia, gdyż bardzo wstydziłam się swojego problemu. Dziś podchodzę do tego inaczej, ale nadal gładka i promienna skóra jest dla mnie priorytetem i wciąż o nią walczę. Trądzik pojawił się u mnie już w podstawówce kiedy miałam ok. 12 lat. Początkowo były to niewielkie zmiany zapalne, ale z czasem dołączyła do nich postać grudkowa, z którą, co prawda w dużo mniejszym stopniu, ale borykam się do dziś. Przechodziłam przez różne kuracje, ale dopiero silne leki (retinoidy - Aknenormin) stosowane w 2 seriach, przez kilka miesięcy dały mi w rezultacie zupełnie gładkie plecy, ramiona i nieliczne zmiany od czasu do czasu na dekolcie, szyi czy twarzy. Dla mnie różnica jest na tyle znacząca, że przestałam się wstydzić pojedynczych zmian, które pojawiają się na skórze. Taka po prostu jej natura.


Dziś jedyne co mi przeszkadza to pozostałości na polu bitwy, czyli blizny, które są najintensywniejsze na policzkach. Większość jest dość płytka i udaje mi się je zakryć odpowiednim makijażem, ale mam też kilka miejsc, które są trochę głębsze. Bardzo intensywnie myślę o ich usunięciu, ale różnorodność metod ich zwalczania jest tak duża, że można się pogubić.

Czym jest blizna? To zmiana skórna, która powstała,  w wyniku uszkodzenia skóry właściwej i jest zastępowana przez tkankę łączną włóknistą. Jest rezultatem urazu, przebytego zabiegu lub czasem trądziku. Czym są przebarwienia skórne? Nabyte, bo takich najczęściej chcemy się pozbyć, to zmiany kolorytu skóry, wiążą się z nieprawidłowym działaniem, nadmiarem lub brakiem melaniny w skórze. Te, które pozostają po problemach trądzikowych nazywane są pozapalnymi, gdyż powstają w skutek przebycia stanu zapalnego skóry, który zaburza melanogenezę, czyli produkcję wspomnianej melanin.

źródło


Jak z nimi walczyć? Przebarwienia mogą znikać samoistnie, ale do tego potrzeba miesięcy - od 3 do 24. Jednak jeśli chcemy zlikwidować je szybciej należy się skonsultować z dermatologiem. Najczęściej stosowaną metodą jest mikrodermabrazja, ale wykorzystuje się przy tym metody, którymi zwalcza się także blizny. Niewielkie i płytkie blizny (podobnie jak przebarwienia) można zacząć niwelować w domu. W tym celu możemy sięgnąć po produkty z kwasami o niskich stężeniach, ale trzeba się do tego przygotować merytorycznie i zachowywać wymagane środki bezpieczeństwa. Produkty te to kremy, w których znaleźć można kwasy:
  1. Acnederm, Skinren (kwas azelainowy)
  2. Glyco-A (kwas glikolowy)
  3. Pharmaceris Sebo Almond Peel 10% (kwas migdałowy)
  4. La Roshe Posay Duo, Effaclar K i Effaclar K+ (kwas salicylowy, LHA)
lub toniki:
  1. Norel Mendelic Acid (kwas migdałowy - 5%, PHA)
  2. Avene TriAcneal (kwas glikolowy - 6%)
Raczej nie ryzykowałabym z samodzielnym mieszaniem takich preparatów z wykorzystaniem półproduktów ze stron takich jak biochemiaurody.pl czy mazidla.pl

Mamy też do dyspozycji szereg zabiegów, które są przeprowadzane w gabinetach kosmetycznych lub gabinetach medycyny estetycznej, gdzie na pewno będą one intensywniejsze i mogą okazać się skuteczniejsze niż te u kosmetologa. Warto jednak pamiętać, że żadna metoda nie gwarantuje pełnego ujednolicenia struktury skóry, jeśli te blizny są naprawdę głębokie.  Do wyboru mamy:
  1. peelingi chemiczne (np. kwas migdałowy, mlekowy, glikolowy, azelainowy, trójchlorooctowy, argininowy - w dużych stężeniach, np. 90% kw. mlekowego)
  2. peelingi mechaniczne
  3. dermabrazja
  4. mikrodermabrazja
  5. lasery ablacyjne i nieablacyjne (np. CO2, Fraxel)
  6. subcision, czyli podcinanie blizn

Pamiętajcie jednak, iż usuwanie blizn potrądzikowych przy pomocy zabiegów, to nie jest coś co można zrobić w przerwie na lunch. Wymagają one rekonwalescencji, stosowania przez pewien okres wysokiej ochrony przeciwsłonecznej skóry, odpowiedniej pielęgnacji przed i po zabiegach, a także cierpliwości, gdyż nawet niewielkie blizny potrzebują serii zabiegów.


Ja w najbliższym czasie zaczynam swoja batalię o gładką skórę od peelingów chemicznych, który prawdopodobnie przeprowadzę w Klinice Urody La Belle w Bydgoszczy, ponieważ został on mi polecony i sprawdzony przez moją znajomą podczas zabiegów, którym się poddała. Oczywiście nie liczę na cuda i wiem, że długa droga przede mną, ale sporo już z tą moją skórą przeszłam i mam nadzieję, że już teraz będzie tylko z górki. 

A już niedługo pokażę jak zminimalizować widoczność blizn przy pomocy makijażu oraz jak aktualnie pielęgnuję swoją skórę.
Jeśli macie podobny problem piszcie w komentarzach, chętnie dowiem się o Waszych doświadczeniach, a może też inne użytkowniczki znajdą rozwiązanie swoich problemów.
Mam nadzieję, że post okazał się pomocny.
Pozdrawiam, Marta

17 komentarzy:

  1. Mikroderabrazja daje fajne efekty, kiedyś chodziłam regularnie. Teraz brak funduszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się właśnie zastanawiałam nad kwasami albo mikroderm., ale chyba na razie postawię na kwasy :)

      Usuń
  2. Niestety laser w moim przypadku nie zadziałał. Pozdrawiam gorąco i życzę cudownego dnia :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o dziewczynach z bliznami, którym wykonanie wszystkich zabiegów z listy do końca nie pomogło, więc to kwestia bardzo indywidualna. Dziękuję i tobie również miłego wieczoru życzę ;)

      Usuń
  3. U mnie na szczeście blizn po trądziku brak, wszytko ładnie się goi. A Skinoren to mój ulubiony kosmetyk!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jeszcze walczę z trądzikiem a właściwie groźna chorobą skóry, mam nadzieję, ze już niedługo się to skończy

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie chcę rozpocząć moją walkę z przebarwieniami używajac glyskincare 5, slyszalas cos o tym? :) to krem z kwasem na noc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym konkretnym nie słyszałam, ale podejrzewam, że ma podobny skład co jakiś kosmetyk przeze mnie wymieniony. Dzisiaj póki co używam kremu 10% z Pharmaceris i daje przyzwoite efekty przy niwelowaniu zmian, ale śladów po nich już nie usunie...

      Usuń
  6. Temat rzeka. Ja z trądzikiem borykałam się najpierw w czasach szkolnych - młodzieńcze wypryski, grudki itp na czole, skroniach. Później miałam spokój przez dość długi czas, dopóki równolegle ze studiami nie poszłam do szkoły kosmetycznej. Tam przez pierwszy semestr wałkowałyśmy w większości masaż twarzy, przez co wszystko pobudziło mi się tak mocno, że miałam okazję przekonać się co oznacza prawdziwy trądzik. Już nie młodzieńczy, ale, jak mi mówiono, związany z hormonami. Uwierzcie, że to, co jest na zdjęciu wyżej (tourmedica) to nic w porównaniu z tym, co miałam na twarzy...

    Wypryski pojawiły się najpierw na podbródku i żuchwie. Poszłam do dermatologa, który przepisał mi coś do łykania i maść EpiDuo. Nic nie pomogło. Wręcz przeciwnie, maść uczuliła mnie tak mocno, że wypryski przeniosły się na pół twarzy, zajmując całe policzki i paląc jak ogień. Na początku myślałam, że ta reakcja minie, ale po 4 dniach palącej twarzy nie wytrzymałam i odstawiłam maść. U dermatolga więcej się nie pojawiłam i zdecydowałam się na kosmetykę. Dodam, że mój brat miał taką samą reakcję na tę maść.

    Najpierw stosowałam kwasy (oczywiście u pani kosmetolog w gabinecie), których zadaniem było zniwelowanie zmian ropnych. O ile dobrze pamiętam były to trzy/cztery zabiegi kwasem migdałowym, który działał sobie na twarzy po ok. 20 minut. Po pierwszych dwóch było oczywiście gorzej, bo skóra pobudziła się, aby wyrzucić wszystko, co w niej zalegało. Kiedy zmiany ropne ustąpiły przeszłam do mikrodermabrazji z kwasami. Najpierw ścieranie, później na to kwas. Zabiegi odbywały się co dwa, trzy tygodnie. Po kilku zabiegach moja skóra wyglądała jak nowa. Była gładziutka jak "pupa niemowlaka" ;) Zostały jednak fioletowe plamy. Tu przyjaciółka poleciła mi krem z masy perłowej (bez recepty w aptece). Kolejne objawienie. Leciutki, fajna konsystencja. Stosowałam rano i wieczorem, czasami w ciągu dnia, wmasowując go przez dłuższą chwilę. Już po tygodniu zmiany były oszałamiające - jedyny krem, którego efekty tak wyraźnie widziałam. Polecam wszystkim (jest przeznaczony także na fioletowe, świeże rozstępy). W chwili obecnej szukam jedynie sposobów na wągry na nosie i podbródku, a jeden pryszcz przed okresem nie jest dla mnie tragedią ;)

    Wiem co to trądzik, wiem co to ból z nim związany, gdy nie można spać i ryczy się w poduszkę. Wiem co to wstyd, gdy przez kilka dni z rzędu nie chodzisz na uczelnię, bo wyglądasz jak trędowata. Wiem co to wstyd przed własnym facetem, który pociesza Cię, że przecież to nie ma żadnego znaczenia, a Ty wiesz, że nie możesz tego cholerstwa niczym zakryć... Dlatego wariuję, gdy ktoś narzeka na jeden wyprysk na czole przed okresem... Dlatego też biję ogromne brawa youtuberce My Pale Skin za filmik "You look disgusting", która pokazała jak niesprawiedliwe jest ocenianie tego typu rzeczy.

    Kurczę... opowiedziałam tu swoją niezłą historię, ale mam nadzieję, że Was nie zanudziłam i może ktoś skorzysta z rad ;) Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny walczące z trądzikiem! Wytępić go! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o czym mówisz, ale zauważyłam, że z wiekiem mam do tego tematu większy dystans, chociaż i tak przy wstawianiu swoich zdjęć do tego posta miałam mieszane uczucia... Filmik, o którym wspomniałaś niezwykle mnie poruszył, ale taki jest ten świat, a w szczególności urodowy świat YouTuba - próżny i nastawiony na osiągany jakiejś złudnej perfekcji.
      Dziękuję ci za podzielenie się swoją historią i przemyśleniami ;)
      pozdrawiam, Marta

      Usuń
    2. Z perspektywy czasu żałuję, że usunęłam swoje zdjęcia, które zrobiłam w najgorszym momencie trądziku... Teraz z chęcią podzieliłabym się nimi u siebie ;)

      Usuń
  7. Myślisz że już jest pora na stosowanie kwasów? Słyszałam, że nie można stosować ich latem, ale teraz zaczynam myśleć o ich stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kwasami poczekam do połowy października, ponieważ we wrześniu ma być podobno jeszcze ciepło i słonecznie :)

      Usuń
  8. Na jesieni lubię stosować kwasy AHA i na początku jest pogorszenie, ale potem już widzę poprawę skóry, jak zaczyna się łuszczyć i wymaga nawilżenia. Także znowu będę tej jesieni stosować kwasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób teraz poddaje się takim zabiegom, ale ja na pierwszy raz wolę to zrobić w gabinecie niżeli kombinować na własną rękę w domu.

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zabiegi są bardzo efektowne i dzięki nim można pozbyć się problemu raz na zawsze! Jednak trzeba później też dbać o skórę i jej nie zaniedbywać.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...