10 lipca 2014

denko czerwcowe

Cześć Dziewczyny, wróciłam już do Polski. Wycieczka udała się w pełni. Również pod względem kosmetycznym, bo przywiozłam sobie "parę drobiazgów" z tej dziedziny. Już wyrosłam z pocztówek i "durnostójek", jedyne co zbieram z wyjazdów to kubki, bo to takie przyjemne pić rano herbatę bądź kawę i spoglądając na naczynie przypominać sobie swoje podróże... Trochę spóźnione denko, ale naprawdę nie miałam czasu na pisanie. Kosmetyków jest kilka, ale i tak się cieszę, że mogę je już wyrzucić.





  1. FARMONA MAGIC SPA olejek do kąpieli Lawendowe Ukojenie - Jeden z moich ulubionych kosmetyków do kąpieli. Pachnie cudnie i autentycznie, wytwarza dużo piany i ładnie się prezentuje.
  2. LIRENE STOP CELLULIT antycellulitowy peeling myjący - również HIT, świetne zdzieranie, piękny cytrusowy zapach i dobra cena w prawie każdej drogerii.
  3. BIELENDA Drogocenna Mgiełka Arganowa Samoopalająca - ciekawy produkt, ale nie idealny.
  1. L'OREAL IDEAL SOFT płyn micelarny 
  2. PHARMA TECH olejek naturalny z drzewa herbacianego - kto jeszcze nie czytał o jego boskich właściwości koniecznie niech to nadrobi.
  3. STIEFEL STIEPROX szampon leczniczy - wyspąpiły u mnie małe zmiany na skórze głowy, nie wiem czym są wywołane... Mam nadzieję, że to nie szampony Graniera. W każdym razie szampon mimo, iż stosowany regularnie nie przyniósł wielkich rezultatów, ale może za krótko go stosowałam.
  1. SENSODYNE PRO SZKLIWO pasta do zębów - na ogół nie pokazuję takich rzeczy jak waciki czy pasty, ale jak już mi się coś spodoba to warto o tym wspomnieć. Pasta jest naprawdę przyzwoita - ma delikatny smak/zapach, porządnie oczyszcza zęby, a może i rzeczywiście je dodatkowo chroni. Szkoda, że jest jedną z droższych na Rossmannowskich półkach.
  2. YANKEE CANDLE wosk A Child's Wich - pierwszy wosk, który zużyłam do samego końca (w większości jeszcze leżakują napoczęte w pudełkach). Jest to jeden z moich ulubionych i serdecznie go polecam wszystkim!
Jak widzicie nie ma tego jakoś wybitnie dużo..
Teraz pewnie jakoś się to nie poprawi, bo powiększyły mi się zbiory.
No, a kto by nie chciał choć odrobinę spróbować (czytaj - napocząć) nowości (czytaj - kolejnego balsamu/żelu, mimo że już 2 są otwarte)
Niestety nie ma absolutnie nic z kolorówki, ale coś czuję, że w przyszłych miesiącach może się to zmienić.
Pozdrawiam, Marta

18 komentarzy:

  1. ładnie! pokaż zakupy z wyjazdu :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. wyznam szczerze że uwielbiam tą pastę ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam ten pomarańczowy peeling i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zużyłam już chyba 3 buteleczki olejku herbacianego, ale jak na razie zaprzestałam go używać. Mam ochotę wypróbować olej tamanu. Koniecznie pokaż, co udało ci się zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też już trochę zapach zmęczył, więc używam go jedynie w razie pilnej potrzeby

      Usuń
  5. Miałam ten peeling z Lirene, też uważam, że to HIT. Przy regularnym stosowaniu mogę nawet stwierdzić, że faktycznie cellulit się zmniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię micel z L'Oreala, jest on jednak niewydajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, schodzi momentalnie, ale jestem w stanie przymknąć na to oko :)

      Usuń
  7. Micel z Loreal i peeling z Lirene lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  8. czekam na post z zakupami z wyjazdu :)
    nie miałam żadnego z tych kosmetyków, ale muszę kupić ten micel z Loreal'a :)

    OdpowiedzUsuń
  9. super denko:) gratuluję zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Micel L'oreala jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ten peeling z Lirene - extra! Mojego chłopakowi sprezentowałam olejek arganowy z Bielendy:).

    OdpowiedzUsuń
  12. Mgiełka samoopalająca brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie lubie tych kosmetyków z plejksmi od Birlendy nie trafione sa

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...