29 października 2013

denko październikowe

 Cześć Dziewczyny, cud nad Wisłą się wydarzył. Po raz pierwszy udało mi się zrealizować plan "denkuję..." w 100%, co oznacza że zużyłam wszystkie kosmetyki, które sobie na liście umieściłam, a nawet coś więcej! Jestem z siebie megadumna i mam zamiar to ogłosić tu i teraz wszystkim :) Zapraszam na post o 25 pustych opakowaniach.

NA PEWNO KUPIĘ PRODUKT PONOWNIE, HIT
NIE WIEM CZY KUPIĘ PRODUKT PONOWNIE 
LUB KUPIŁABYM, ALE NIE MAM MOŻLIWOŚCI
 NIE KUPIĘ PRODUKTU PONOWNIE  


  1. ON LINE Magnolia mydło w płynie  - zwykłe mydło do rąk, co tu się dłużej rozwodzić.
  2. BALEA LE Brazil Mango żel pod prysznic 
  3. BALEA Ziołowa kąpiel Lawenda płyn do kąpieli - przyjemnie się używało, ale myślę, że można dostać coś lepszego. Mam na oku nowe olejki Bielendy, ale póki co mam jeszcze 2 inne butle do wykończenia...
  1. BALEA LE Hawaii Pineapple balsam do ciała -uwielbiam ten zapach i mam nadzieję, że na przyszłe wakacje znajdę coś podobnie pachnącego. Balsam zdecydowanie na lato i dlatego nie zaopatruję się na ten zimny okres, ale rozważam zakup na zapas.
  1. BALEA odżywka do włosów farbowanych Cocos&Tiareblute - produkty Balea do włosów też do mnie nie trafiają... Odżywka jak odżywka, taki średniak którego się przyjemnie używało po każdym myciu. Starczała na bardzo długo, ale raczej nie planuję powrotu. Chyba nawet już bym nie mogła, bo o ile się orientuję to tę wersję zapachową zastąpili nową..
  2. L'BIOTICA  BIOWAX maska regenerująca do włosów przetłuszcających się - na kwestię przetłuszczania się nie wpłynęła, ale możliwe, że po prostu za krótko jej używałam. Ładnie pachniała, jakby zielonym jabłuszkiem, włosy były miękkie i lepiej się układały. Bardzo lubię te maski i na pewno powrócę, jak nie do tej to do innej.
  3. ZIAJA maska intensywne wygładzenie  
  1. PHYSIOGEL oraz VICHY NORMADERM żele do mycia twarzy - jednego nie lubię, drugi pokochałam! Do Vichy na pewno powrócę, bo spełnia wszystkie moje oczekiwania względem dobrego żelu do mycia twarzy. Obydwie recenzje są warte przeczytania :)
  2. LUSH Angels On Bare Skin 
  1. URODA MELISA tonik bezalkoholowy - męczyłam go strasznie. Niewygodna butelka, otwór, który wylewał wszędzie tylko nie na wacik, dziwny i mocny zapach i zero działania. Nie rozumiem fenomenu i chyba nie chcę dalej go szukać.
  2. BEBEAUTY płyn micelarny - no nie przemawia do mnie, chociaż się bardzo starałam, bo jest taniutki i łatwo dostępny (kto nie ma Biedy koło domu niedługo będzie mieć...). Drażnił mnie zapach i wcale nie uważam, żeby był zdecydowanie lepszy od Biodermy, a już na pewno nie  od L'Oreala. Wracam jak mi pustką w portfelu świeci...
  3. EUCERIN DERMOPURIFYER kojący krem nawilżający - ten kosmetyk też męczyłam strasznie. Zero działania, a drogi.. Dodatkowo strasznie śmierdział. Nie!
  1. AVON CLEAR SKIN maseczka głęboko oczyszczająca z glinką - była dość wysuszająca co mi się nie podoba, bo to nie to samo co oczyszczenie i wcale nie jest dobre dla skóry tłustej. Zresztą jak w takiej masce może być silikon ?! Miałam z wymianki i nie planuję zaopatrywać się w kolejną, zdecydowanie wolę czystą do samodzielnego rozrobienia.
  2. VERONA SPA&WELLNESS maseczka oczyszczająca z minerałami - tutaj wysuszenia nie było, ale oczyszczenia tym bardziej. I ten sam zarzut - dziwne zapychacze w długim składzie i pomiędzy nimi silikon 
  3. BIELENDA peeling gruboziarnisty - rewelacyjny produkt! Wcale nie jest jakoś gruboziarnisty, świetnie ściera naskórek, wszelkie suche skórki, dogłębnie oczyszcza, skóra jest pobudzona i dobrze ukrwiona. Można go dostać w Rossmannie i polecam serdecznie. 
  4. MONTAGNE JEUNESSE maska peel off Granat&Passiflora - moja druga maska z tej firmy i chyba zakończę swoją znajomość na tym etapie. Nie podchodzą mi zupełnie - są drogie (7,50zł), słabo dostępne i mają nieciekawe składy. Ta maska była bardzo alkoholowa, aż nie dało się jej nosić, podrażniła moją skórę i nie zrobiła absolutnie nic.
  1. LOVELY Curling Pump Up maskara - moja ulubiona i niezastąpiona, jakieś małe odskocznie nie kończą się dobrze..
  2. OEPAROL BALANCE pomadka ochronna - to moje 2/3 opakowanie, taki średniaczek i nawet nie wiem skąd się one biorą u mnie w kosmetyczce. Nic super pielęgnującego, ale lepiej to niż nic.
  3. LIOELE Dollish Vita krem BB (02 Natural Green) - jakie było moje zdziwienie kiedy się już przestało cokolwiek wydobywać z środka... Jako krem BB "oryginalny" był super - mocne krycie, neutralizacja zaczerwienień, jasny kolor ( dla mnie tylko na zimę, a należę do tych dość bladych). Teraz zużywałam go do rozrabiania zbyt ciemnego, ale poprzedniej zimy towarzyszył mi codziennie - bardzo wydajny  Myślę, że jak już znacząco zblednę to do niego wrócę.
  1. ALOUETTE jednorazowe ręczniki - nie widziałam za bardzo ich fenomenu, ale teraz owszem,  dla skóry twarzy to bardzo dobre rozwiązanie ( mniej bakterii i te sprawy). Zabrałam się już za 2 opakowanie i myślę, że pozostanę przy tej opcji.
  2. PHARMACERIS T intensywnie matujący krem do twarzy oraz SVR nawilżające mleczko do ciała - niestety się przeterminowały zanim je odkryłam w otchłani mojej szuflady, jednak nie wydaje mi się, żebym po którykolwiek sięgnęła ponownie. Jak na nie lubię wyrzucać w połowie pełnych opakowań...moja wina.
  3. ZIAJA PLANTICA odżywka w płynie - beznadziejny produkt, zamiast odżywiać jeszcze bardziej niszczył i wysuszał moje włosy ( to przez alcohol denat na 2 miejscu w składzie ). Z pewnością nie kupię ponownie!
  4. LILIBE chusteczki nawilżane - nie przemawiają do mnie, średnio nawilżane, nie nadają się do demakijażu, co najwyżej do rąk, mają kiepskie zamknięcie, więc szybko wyschły. 
Plan na październik 13/13 (100%)
  1. Balea balsam LE Hawajski Pineapple
  2. Balea żel pod prysznic LE Brazil Mango
  3. Balea płyn do kąpieli Lawdenda
  4. BeBeauty płyn micelarny
  5. Vichy Normaderm żel oczyszcający
  6. Balea odżywka do włosów farbowanych Kokos&Kwiat Tiare
  7. L'biotica Biowax maska do włosów przetłuszczających się
  8. Physiogel emulsja do mycia twarzy
  9. Uroda Melisa tonik
  10. Ziaja maska wygładzająca
  11. Eucerin krem do twarzy
  12. Lush Angels On Bare Skin
  13. Oeparol Balance pomadka ochronna do ust
To denko dedykuję Olce, tu już kochanie wiesz dlaczego ;*
Pozdrawiam Wszystkich, Marta

32 komentarze:

  1. gratuluję wykonanego planu :-)
    tez pokochałam zapach hawajskiego ananasa z Balea, ja miałam żel pod prysznic; u mnie natomiast tonik z Urody sprawdza się bardzo dobrze :-) a płyn micelarny z Biedronki mnie również nie przekonuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się w żele pod prysznic zaopatrzyłam, jedną butelką zużyłam ostatnio, ale 2 zachowałam na cieplejsze dni gdzieś wiosną, wspaniale będzie powrócić do tego zapachu!

      Usuń
  2. Micel z Bierdonki również nie przypadł mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjemne denko ;) Micela z Biedro muszę wreszcie kupić!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wykonania planu :)
    Ja tonik z Urody bardzo lubię, również z sentymentu, bo jak byłam mała, często podbierałam go Mamie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z toniku z melisy jestem bardzo zadowolona i już kombinuje jak tu zdobyć kolejne opakowanie;)
    ps. zazdroszczę ci cudownego wrzosu. Pięknie wygląda jako kompozycja do zdjęć i nie tylko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, jak mam jakieś ładne kwiatki to staram się je wykorzystać, bo od razu jakoś inaczej się na blogu robi z takim tłem :)

      Usuń
  6. Spore denko. Muszę koniecznie wypróbować tą maskę z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Physiogel mnie uczulił... nie lubię go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, a niby dermokosmetyk do skóry wrażliwej... Mnie z kolei czasem strasznie piekła twarz po jego używaniu.

      Usuń
  8. Gratuluję zrealizowania planu, no i tak sporego denka! Do mnie tez płyn z Biedry nie do końca przemawia, oczekiwałam czegoś świetnego, a prawdę mówiąc, nawet ma problem ze zmyciem tuszu :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Duże denkooo:D Kilka produktów znam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluję zużyć ;)
    maskę ziaji miałam i byłam zadowolona :) żelu vichy i tuszu z lovely używam teraz i są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję wykonania planu:) widzę kilka kosmetyków na które miałam ochotę,ale.... straciłam,jak przeczytałam Twoje opinie o nich.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszyscy lubią ten tusz Wibo, a ja jakoś nieszczególnie :( Balea oczywiście kusi strasznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też uwielbiam ten peeling Bielendy :) Co do Balea to długo nie rozumiałam tego fenomenu, ale niedawno miałam okazję wypróbować szampon i odżywkę i uważam, że po odżywce moje włosy sprawiają wrażenie bardziej "mięsistych", gęstych i czuję to już, kiedy spłukuję odżywkę :) Szampon nie przypadł mi do gustu, więc pewnie będę dalej testowała Baleę, ale tylko odżywki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja byłam strasznie napalona, tym bardziej jak dotarłam w wakacje do DM, ale jakoś mi to minęło, albo inaczej.. zelżało. Widzę, że mają niektóre produkty super - np. niesamowicie pachnące żele pod prysznic - ale też mają buble i średniaki.

      Usuń
  14. całkiem spore denko ;) ja byłam bardzo zadowolona z micela biedronkowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja własnie zakupiłam tonik melisy i póki co próbuję. Micel z biedry jest ok, ale nie jest idealny - chociaż legenda w blogosferze go takim kreuje:D

    OdpowiedzUsuń
  16. fiu fiu fiu ! jestem z Ciebie mega dumna !

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie, że udało Ci się zrealizować założenia denkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niedawno kupiłam sobie żel Normaderm i mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi :) A mania na kosmetyki Balea jakoś mi minęła i jak byłam bardzo zakręcona na punkcie zakupów przez internet, tak ostatecznie nic nie kupiłam i na razie tak zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, a co do niemieckich kosmetyków, również zaczęłam podchodzić do nich z dystansem i się na rzucać od razu na wielkie zakupy przez internet :)

      Usuń
  19. Super zrealizowany plan. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  20. gratuluję;) skutecznie uszczuplasz swoje zasoby:) zaciekawiłaś mnie tym BB chociaż dawno mój zapał na azjatyckie osłabł;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No uszczuplam, uszczuplam. W końcu jak będzie pusto pojadę na porządne zakupy, będzie się działo! :D

      Usuń
  21. to się nazywa denko ;) kilka z przedstawiony produktów miałam i w większości podzielam Twoje zdanie na ich temat

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...