8 grudnia 2018

pachnidło: Yankee Candle All is bright

Cześć Dziewczyny, przedświąteczna gorączka ruszyła pełną parą. W sklepach witryny już od dawna przystrojone są w śnieżynki, choinki, renifery i wszystko inne co może kojarzyć się z tym okresem. Nie powiem, też powoli przechodzę w ten tryb, w tryb grzańca, zimowej herbaty, korzennych ciastek i ciepłego koca. Jak już wspominałam nie raz nieodzownym elementem mojego zimowego wystroju wnętrz jest zapach. Uważam, że zima to najlepsza pora na wszelkiego rodzaju woski i świece. Dzisiaj mam dla Was kolejną propozycję...







Kolor wosku i etykieta komponują się ze sobą idealnie. Niewiele zdradzają, sama nazwa jest dość enigmatyczna i gdyby nie to, że jest to zapach z kolekcji świątecznej pewnie zupełnie nie wiedziałabym czego mogę się spodziewać. Nuty zapachowe, które składają się na ten zapach to grejpfrut, pomarańcza, czerwona porzeczka, piżmo i na pewno to co poczujemy jako pierwsze to właśnie cytrusy. Są mocne, kwaśno-gorzkie, musujące. Dopiero później wyczuwalna staje się lekko słodka, ciepła piżmowa baza. Na początku wydał mi się męczący, więc po godzinie go zgasiłam i otworzyłam okno. Jakie było moje zdziwienie, kiedy jeszcze na drugi dzień po pokoju roznosiła się subtelna woń wosku. Drugie palenie tej samej porcji wosku było już dużo lżejsze w odbiorze. Tak więc polecałabym go do większych powierzchni i dla osób, które nie są nadwrażliwe na zapachy. A sam zapach niespecjalnie kojarzy mi się ze świętami i na pewno wolałabym go na dzień, ponieważ pobudza i dodaje energii, niżeli na wieczór, kiedy wolę bardziej stonowane kompozycje. Nie jest najgorszy, ale jego fanką nie zostanę.


Cena: 9 zł; 22 g; sklep internetowy goodies.pl

Co sądzicie? Jakie zapachy na zimę polecacie?
Pozdrawiam, Marta 

4 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...