22 marca 2015

pachnidło: Yankee Candle Salted Caramel

 Cześć Dziewczyny, wczoraj miałam wolną chwilę, więc usiadłam do pisania, bo dawno mnie tu nie było. Jak tylko naprawię lampę pierścieniową, obiecuję, ruszę z recenzjami kolorówki, na które pewnie wiele z Was czeka. Mam całą listę produktów, które są już "zrecenzowane" w mojej głowie, jedynie brakuje mi zdjęć, aby to opublikować. Koniec biadolenia i tłumaczeń! Yankee Candle ciągle wypuszcza nowe zapachy, a ja nie nadążam za nimi i mam pełno zaległych recenzji do Pachnidła. Zupełnie przed chwilą do sklepów trafiły 3 kolejne propozycje z serii Cafe Culture, które przyprawiły mnie o szybsze bicie serca! Ale ja tu o czymś innym miałam pisać, mianowicie o wosku Salted Caramel, który pochodzi z edycji Q3 2013, podobnie jak November Rain, który już dawno temu recenzowałam.



12 marca 2015

zakupy marcowe

 Cześć Dziewczyny, ostatnio na blogu dużo o woskach Yankee Candle i zakupach, ale to najszybciej mi się pisze, a nie miałam możliwości na nic innego. Moja lampa pierścieniowa jaja sobie robi i nie chce współpracować, a dostać nową będzie ciężko, bo w większości sklepów jest wyprzedana, nawet na Allegro nie ma... Poświęciłam swoje zdrowie psychiczne i stoczyłam z nią wojnę, aby cyknąć parę zdjęć nowości, które ostatnio nabyłam. W końcu, wielokrotnie kuszona recenzjami na blogach i YT kupiłam palety Zoeva i śliczną pomadkę MAC'a. Zapraszam dalej!



6 marca 2015

pachnidło: Yankee Candle Camomile Tea

Cześć Dziewczyny, wczoraj chciałam celebrować wiosnę. W sumie nie wiem co mnie naszło, założyłam trampki i ruszyłam na uczelnię. Cóż, pogoda mnie przerosła, zmoczyła i wyziębiła. Jak tylko wróciłam z zajęć walnęłam się do łóżka i tyle było z wiosny. Wieczór spędziłam z laptopem na kolanach i zieloną herbatą w dużym kubku, a w powietrzu unosił się zapach.. Nie byle jaki, bo zapach Yankee Candle, który dziś chciałabym zrecenzować. Po tym wstępie nie pozostaje mi nic innego jak zacząć pisać o wosku, zapraszam!



24 lutego 2015

Zakupy z DM

 Cześć Dziewczyny, znowu miałam dłuższą przerwę, ale zaraz po egzaminach miałam przeznaczony czas wyłącznie dla rodziny. Ferie spędziliśmy w polskich górach, ale z częstymi wizytami w Czechach. Nie byłabym sobą, gdybym tego nie wykorzystała i nie sprawiła sobie i innym kilku kosmetycznych drobiazgów z znanej chyba większości dziewczyn sieci drogerii DM. Niestety moja sprytna mama wyrzuciła paragon w chwili mojej nieuwagi i nie podam cen, ale wypadają one bardzo podobnie do tego co w niemieckim DM i znacznie taniej od polskiego Allegro...



8 lutego 2015

zakupy lutowe

 Cześć dziewczyny, dawno nie robiłam zakupów kosmetycznych. Nie miałam czasu, za to miałam dużo innych wydatków. Jednak teraz uzbierało się kilka rzeczy. Nie są to tylko zakupy z tego miesiąca, pędzle kupiłam już na początku grudnia. Niektóre z tych rzeczy miałam już u siebie i są moimi ulubieńcami, a niektóre to zupełne nowości, z którymi nie miałam nigdy do czynienia. Przyjemność testowania będzie duża!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...