Cześć Dziewczyny, myślę, że na tę recenzję czekało wiele z Was. Ostatnimi czasy na rynek wyszły ogromne ilości przeróżnych odżywek do rzęs stymulujących ich wzrost. Normalnie przeszłabym obok tego obojętnie, ale rezultaty jakie oglądałam na blogach wykazywały, że one jednak działają. Zaryzykowałam, ale zdecydowałam się na tą tańszą i ogólnodostępną. Nie żałuję! Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i zdjęciami, które przedstawiają rezultaty po 3 miesiącach systematycznego stosowania.
Opakowanie. Kupujemy, bardzo minimalistyczny, ale
przez to elegancki, biały kartonik dodatkowo zapakowany w folię, więc
mamy pewność, że nikt nie otwierał go przed nami. Na kartonie
znajdziemy wszystkie potrzebne informacje jak skład czy sposób
aplikacji, ale mimo to w środku znajdziemy dodatkową ulotkę. Natomiast
samo serum dostajemy w opakowaniu typowym dla eyelinerów. Plastikowy,
mały i poręczny kałamarz, który prezentuje się równie elegancko.
Pędzelek jest z długiego i miękkiego syntetycznego włosia, dzięki czemu
aplikacja tuż przy nasadzie rzęs jest bezproblemowa i szybka.
Konsystencja przypomina wodnisty żel, który na szczęście nie spływa, ale jednocześnie dostaje się między każdą z rzęs. Wydajność
jest szalona, mimo faktu, że sobie go nie żałowałam, po trzech
miesiącach nadal mam go pod dostatkiem i myślę, że na kolejny miesiąc
starczy na pewno. Jest bezbarwny. Bezzapachowy.
Skład. Serum zawiera bimatoprost, czyli
substancję aktywną, która jest uważana obecnie za najbardziej efektywny
stymulator wzrostu rzęs i brwi. Jednak należy pamiętać, że jest to
również składnik leków np. na jaskrę. Produkt co prawda stosowany jest
na rzęsy, a nie do wnętrza oka, ale moim zdaniem o to nie trudno,
dlatego zalecam zapoznanie się z informacjami na temat tego składnika. Preparat może być stosowany przez osoby noszące szkła kontaktowe (przed aplikacją należy zdjąć soczewki), na przedłużano i zagęszczane rzęsy, na makijaż permanentny, a także po hennie. Nie należy stosować serum podczas ciąży czy karmienia piersią, ale także przez dzieci i młodzież do 18 roku życia. Działanie
najlepiej przedstawią zdjęcia z 3 etapów mojej "kuracji". Obrazują one
rzęsy przed kuracją, po 1,5 miesiąca oraz stan obecny, czyli po 3
miesiącach stosowania.
Przed kuracją obawiałam się jedynie działań niepożądanych
i wiem, że wiele z Was również się zastanawia, czy takowe istnieją. Ja
nie zauważyłam zmian w kolorze tęczówki, zaczerwienień gałki ocznej czy
linii rzęs, ale po jakimś czasie czułam jakby ucisk na dnie oka. W takim
wypadku odstawiałam serum na kilka dni i wszystko ustępowało.
Po więcej informacji zapraszam na stronę producenta: www.long4lashes.pl
Po więcej informacji zapraszam na stronę producenta: www.long4lashes.pl
Producent: "Korzystając z najnowszych, światowych osiągnięć medycyny estetycznej opracowano wyjątkowo skuteczne serum, które wydłuża (√), zagęszcza (√) i wzmacnia rzęsy (√) oraz widocznie poprawia ich kondycję (√). Jego receptura zawiera bimatoprost - substancję aktywną uważaną obecnie za jeden z najefektywniejszych związków stymulujących wzrost rzęs. Kwas hialuronowy nawilża i wygładza powierzchnię rzęs, a prowitamina B6, wnikając we włókno włosków, poprawia ich strukturę i sprawia, że stają się mocniejsze (√), bardziej elastyczne (√) i lśniące (√). Alantoina zapobiega podrażnieniom i zaczerwienieniom (√)."

Cena: ok. 80 zł; 3 ml; Rossmann, Super-Pharm, apteki internetowe
Podsumowując, ja jestem zachwycona rezultatami. Rzęsy się znacznie zagęściły i wydłużyły. Dodatkowo jeszcze zyskały ładny czarny kolor, który wcześniej zawdzięczałam jedynie hennie. (Zdjęcia "przed kuracją" są robione zaraz po hennie, od tego czasu, tzn. 3 miesięcy jej nie stosowałam, a nadal mają taki kolor.) Różnicę widać nie tylko na górnych, ale też na dolnych rzęsach, gdzie nie nakładałam serum bezpośrednio. Są one znacznie dłuższe, a nawet usłyszałam raz, że są długości górnych rzęs przeciętnego człowieka.. Efekt jest świetny, cena też, szczególnie w porównaniu z innymi markami. Nadal trzeba pamiętać, że to chemia, którą ładujemy tuż nad gałkę oczną, więc lepiej przedyskutować to z okulistą i być czujnym podczas "kuracji".
Jakie jest Wasze stanowisko w tej sprawie?
Ja jestem zadowolona z efektów i na pewno jeszcze nie raz do tego serum powrócę.
Może nawet skuszę się na to do brwi..
Oczywiście każde zdjęcie różni się od siebie, ale myślę, że i tak takie lepsze niż żadne ;)
Pozdrawiam, Marta
ja i tak boję się jej, ze względu na tą substancję :X
OdpowiedzUsuńPlanuję kupić sobie już wcześniej osławioną odżywkę Revitalash, bo po niej efekty też były cudne. Ale ta też kusi i może jak na swój "pierwszy raz" z tego typu produktami powinnam od niej zacząć :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńMyślę, że jak ta zadziała to nie ma sensu kupować tych droższych, tym bardziej, że jest ona ponad 4 razy tańsza ;) Też się przychylałam do tych drogich, ale dobrze zrobiłam, że zaczęłam od tej i to jeszcze znalezioną podczas promocji za 60 zł...
Usuńswietny efekt kuszą mnie te odżywki może i ja w końcu ją gdzieś znajdę w promocyjnej cenie
OdpowiedzUsuńPiękny efekt! Ja sama właśnie rozpoczęłam kurację z tą odzywką. Nie dorwałam jej na promocji, ale 80 zł w porównaniu do prawie 300? Zobaczymy jak się sprawdzi u mnie. :)
OdpowiedzUsuńChciałabym mieć taki efekt jak ty, są tak ślicznie podkręcone!
Moje zawsze się tak wywijały, więc tym fajniej wyglądają jak są długie.
UsuńPowodzenia i daj znać jak się sprawdzi u ciebie :)
To zazdroszczę, moje są proste, ledwo się podwijają. Może ta odzywka je nieco zmiękczy i będą bardziej podatne na wywijanie się. ;) Na pewno dam znać. :)
UsuńSuper efekt;)
OdpowiedzUsuńOd dawna mam na nią ochotę ale jak na razie cena mnie przerasta.
OdpowiedzUsuńA ja używam Eveline za 15zł i właśnie kupiłam drugie opakowanie, bo na szczęście sprawdza się na moich rzęsach bardzo ładnie - szkoda by mi było więcej kasy na odżywkę do rzęs, pewnie dlatego, że z natury mam je nie najgorsze
OdpowiedzUsuńWiem, o jakiej piszesz. Miałam, ale jakoś mnie sobą nie porwała, ale też nie byłam tak systematyczna jak przy tej.
UsuńJak dla mnie ta odżywka jest genialna :D
OdpowiedzUsuńCudowny efekt! ;)
OdpowiedzUsuńRewelacyjny efekt :)
OdpowiedzUsuńNiestety, jak zacznie się z odżywkami to później trzeba ich ciągle używać ;/ ja przed odżywką innej znanej firmy miałam piękne rzęsy, podczas kuracji sporo podrosły, a po nadal nie mogą dojść do siebie. Są gorsze niż przed kuracją, dlatego straciłam już chęć do próbowania nowych ;/ Cieszę się jednak, że podoba Ci efekt jaki dała, mam nadzieję, że zostanie on na dłużej :)
OdpowiedzUsuńWiesz, myślę, że po prostu przyzwyczajamy się do tego stanu i jak rzęsy naturalnie wypadają po jakimś czasie i odrastają już "normalnej długości" to wydaje nam się dużo gorsze. Taką mam przynajmniej nadzieję ;)
Usuńwoow ale efekt :))
OdpowiedzUsuńo wow, ale efekt! będę musiała w końcu kupić sobie tą odżywkę :)
OdpowiedzUsuńHi :) I like your blog! Very interesting and stylish. Would you like to follow each other via GFC/ FB? If yes let me know, and than I follow you back as soon as possible :) Greetings and Kisses from Hungary.
OdpowiedzUsuńhttp://szepsegpotty.blogspot.com
Mam tą odżywkę i uwielbiam:) Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych.
OdpowiedzUsuńp.s. Twoje zdjęcia przekonują mnie do zakupu lampy pierścieniowej;)
Kochana lampa tak wiele zmienia, że naprawdę nie warto się dłużej nad zakupem zastanawiać. Ja doświetlam nią każde zdjęcie i dzięki temu nie muszę się martwić pogodą i godziną. Zdjęcia makijaży szczególnie na tym korzystają. Ogólnie rzecz biorąc - polecam!
UsuńSuper efekty :) Ja się boję używać właśnie ze względu na jakieś skutki uboczne :(
OdpowiedzUsuńwow super efekty ;) w superpharm widziałam za 40zł ;) zapraszam do siebie ;)
OdpowiedzUsuńJak skończę to opakowanie to zrobię sobie chwilę przerwy, ale chciałam zabrać się za brwi przy pomocy odżywki ;)
Usuńświetne efekty :)
OdpowiedzUsuńsama jednka bałabym się używać takie serum ponieważ mam bardzo wrażliwe oczy
również używam tego serum i jestem zadowolona :)
OdpowiedzUsuńSuper efekt. Rzęsy wyglądają jak po zagęszczeniu ;)
OdpowiedzUsuńCoś w tym jest, na pewno mogę powiedzieć, że na ogół rezygnuję ze sztucznych rzęs przy wyjściowych makijażach, bo nie są mi już tak potrzebne ;)
Usuń