21 sierpnia 2014

recenzja: Schwarzkopf Gliss Kur Oil Nutritive regenerująca odżywka w sprayu

 Cześć Dziewczyny, ostatnio pojawił się post z aktualną pielęgnacją włosów i rezultatami jakie przyniosła. Dziś chciałabym się pochylić nad kosmetykiem, który używam już od dłuższego czasu i zalicza się do grona tych ulubionych. Tym bardziej się cieszę, że jest ogólnodostępny i w przystępnej cenie, a skoro może się sprawdzić również u Was to czym prędzej trzeba go zrecenzować!


19 sierpnia 2014

pachnidło: Yankee Candle Bahama Breeze

Cześć Dziewczyny, owocowych zapachów część dalsza. Po poprzednim sukcesie wosku Sun&Sand i porażce z Honeydew Melon przyszedł czas na kolejną letnią propozycję. Zabierałam się za niego dość długo, bo z każdym paleniem zmieniałam zdanie. Czasem było ok, ale czasem mnie rozczarowywał. Kiedy


18 sierpnia 2014

włosy: aktualizacja

Cześć Dziewczyny, nadrabiania zaległości ciąg dalszy. Poprzedni post z aktualizacją pielęgnacji włosów ukazał się rok temu. Jest to tym bardziej dołujące, gdyż o włosy dbam codziennie i są moim atutem i powodem do dumy, a tak mało czasu poświęcam im na własnym blogu. Dziś chciałabym Wam przedstawić kosmetyki, które pomagają (w większym lub mniejszym stopniu) mi zapanować nad moimi niesfornymi kłaczkami oraz zaprezentować ich stan z wczoraj.


17 sierpnia 2014

recenzja: Sleek LE Avoir La Pêche paleta cieni Paraguaya

 Cześć Dziewczyny, nadszedł w końcu czas, kiedy zabrałam się za przedstawienie jednej z 12 palet firmy Sleek, które mam w swojej kolekcji i obiecuję, że z czasem będę dodawać kolejne. Nie wiem co bym zrobiła, gdyby mi je zabrano, bo stanowią one podstawę mojej kolekcji kosmetyków i większość cieni do powiek. Szczerze mówiąc dopadła mnie Sleekomania, bo z każdą kolejną propozycją palety przyspiesza mi się rytm serca. To jest starsza paleta, która nie jest łatwo dostępna, ale uważam, że jest warta zachodu.



16 sierpnia 2014

recenzja: Esotiq Formula ujędrniający balsam oraz peeling

 Cześć Dziewczyny, do tej recenzji zbierałam się bardzo długo, ale zaległości trzeba nadrabiać! Produkty miałam w domu od marca, do testowania przystąpiłam nieco później, a że jeden już dawno skończyłam, a drugi dobije dna niebawem to czas najwyższy wyrazić swoje zdanie, nieprawdaż? Myślę, że może być to o tyle ciekawa recenzja, ponieważ to nie jest znana firma kosmetyczna, a dodatkowe produkty przewijające się gdzieś pomiędzy normalnym asortymentem (w tym wypadku bielizny). Cena też nie jest niska, więc chyba lepiej sprawdzić zdanie innych zanim się podejmie decyzję o zakupie...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...